Sprawiedliwość.

Gdyby Bóg wyrównywał rachunki z ludźmi według tego, co każdemu się należy, sytuacja wielu osób byłaby tragiczna.

Jak moglibyśmy spłacić Panu rachunek za zło uczynione w naszym życiu?

Bylibyśmy bankrutami bez szansy na wyjście z długów.

Pan Bóg ukazuje jednak swoją dobroć.

Posługuje się przykładem ogromnego kontrastu.

W dzisiejszej Ewangelii opowiada o dwóch dłużnikach.

Pierwszy był winien Panu 10.000 talentów. Jest to kwota niewyobrażalna dla zwykłego śmiertelnika, szacowana, w naszych realiach, na wiele milionów złotych.

Pan darował ten dług.

Człowiek obdarzony tak wielka łaską nie odpuścił jednak swojemu współsłudze należności 100 denarów / 100 dniówek robotnika /.

Ten, kto prosił o miłosierdzie, nie miał go dla bliźniego.

Pan nie godzi się na takie postępowanie.

Chce, żebyśmy przebaczali nie 7 i nie 77 razy, ale zawsze.

Biblijna „siódemka” jest przecież liczbą pełni.

Nie można stawiać limitów w przebaczaniu.

Skrupulatnie sumować sytuacji, kiedy przebaczyłem, i oczekiwać dnia, kiedy już nie będę musiał tego robić.

Złość, gniew i pomsta nie znajdują uznania w oczach Pana / I czyt./

Z czym więc zostajemy?

Z wezwaniem od Boga, aby być takimi jak On – łaskawymi i pełnymi miłosierdzia./Ps./

Raczej nie musimy szukać specjalnej okazji ku temu, abyśmy mogli stać się właśnie tacy. Może nawet dziś będzie ku temu okazja?

Pan Bóg przypomina nam o tym, że należymy do Niego, że nie żyjemy dla siebie samych /II czyt./

Nie warto więc rachować zysków i start w relacji z innymi.

Warto być dobrym jak Bóg, który odda każdemu sprawiedliwość.

 

„ Dzień Pański”

Syr 27, 30-28,7 ;  Rz 14, 7-9 ;  Mt 18, 21-35 /

 


 
galeria_parafia_10.jpg