On sam jest nagrodą.

Może i dobrze, że prawdopodobnie nikt nie przeprowadził badań ukazujących, o co ludzi proszą Pana Boga.

Ale często podczas sprawowanych Mszy świętych słyszymy prośby o zdrowie, o powodzenie podczas egzaminu, o zgodę w rodzinie,

o trzeźwość i wiele innych spraw.

Z Pisma Świętego zapewne pamiętamy choćby wspaniałą modlitwę Salomona o mądrość w rządzeniu narodem wybranym, o błogosławieństwo z Księgi Liczb, wiele próśb o zwycięstwo nad wrogami.

Dzisiaj mamy rzadką okazję, by wysłuchać pięknej lekcji o modlitwie,

w której prosimy o obecność Pana Boga w naszym życiu.

Mądrość Boga jest wartością wyższą niż wszystko na ziemi.

Słowo Boga jest darem, który pomaga dobrze decydować i wybierać:

przyjmować dobro i odrzucać zło.

Wolność od tego, co materialne, jest warunkiem swobodnego pójścia za Chrystusem.

Oczywiście nie oznacza to, że nie mamy prosić o to co potrzebne jest w naszej codzienności, przeciwnie warto, a nawet trzeba wypowiadać z ufnością przed Panem Bogiem to wszystko, co jest naszą bolączką, problemem, potrzebą.

Ale też warto zauważyć, że nieraz podczas wypowiadania prośby otwierają się nasze oczy i dzięki temu otwarciu możemy zauważyć coś znacznie ważniejszego niż to, o co prosiliśmy.

No i trzeba pamiętać, że Pan Bóg uważnie słucha tego, co mówimy,

ale nie wszystkie prośby spełnia tak, jak my byśmy tego pragnęli.

Miał rację święty Ignacy, który prosił, by Pan Bóg zabrał mu wszystkie zdolności, pamięć, talenty, a dał siebie, swą obecność.

To naprawę wystarczy,

/ „Dzień Pański”/

 

 

Liturgia Słowa: Mdr 7,7-11 ; Hbr 4, 12-13;  Mk 10; 17-30

 


 
galeria_parafia_13.jpg