NIE MNÓŻ PRZESZKÓD

Czasami mamy wątpliwości w sprawach, które są oczywiste.

Pytamy jak być dobrym chrześcijaninem. Jak kochać bliźniego ?

To pytanie jest jednym z tych, które nie powinny zostać zadane.

Jezus cierpliwie udziela na nie odpowiedzi.

Czyni to w taki sposób, że nie zostawia miejsca na domysły.

Przynagla do działania.

Bywa, że usprawiedliwiamy swoje lenistwo i brak zaangażowania tłumaczeniami, że sprawy są niejasne, że trzeba zobaczyć …, zastanowić się … .

Furorę robi dziś stwierdzenie, że coś jest kontrowersyjne.

Uczony w Prawie, który rozmawiał z Jezusem, należał do tych, którzy posiadali szczególną zdolność oddalania od siebie powinności moralnych.

Być może gorliwie wypełniał Prawo i bardzo mu zależało na poprawności religijnej. Ale czy żył Duchem Prawa ?

Czy rzeczywiście „miłował Boga całym swym sercem”?

Czy nie mnożył przeszkód, które dawały alibi do nieangażowania się w pomoc innym?

Tymczasem rzeczywistość jest prosta i Boże wymagania również.

To, czego żąda Bóg, „nie przekracza twych możliwości”

Miłość objawia się w czynach heroicznych, takich jak Krzyż Jezusa

Ale nie tylko.

Ma wiele twarzy zwyczajnych.

Są nimi drobne gesty życzliwości, pomocy, cierpliwego bycia z kimś, a nawet poświęcania swego czasu potrzebującemu.

Jezus, Samarytanin ludzkości, uczy nas, że miłość – jedna i druga jest możliwa.

Można oddać życie z miłości.

Można jej całe poświęcić.

Trzeba kochać bliźnich, a nie mnożyć przeszkody.

 

„Dzień Pański”

 

Liturgia Słowa: Pwt 30, 10-14; Kol 1, 15-20; Łk 10, 25-37;

 


 
kosciol_tyl.jpg