Życiodajny Pokarm.

Gdybyśmy wzięli naprawdę do serca słowa dzisiejszej Ewangelii, w których Pan Jezus tak wyraźnie mówi o tajemnicy Eucharystii,

i pozwolili się im prowadzić, to chyba nigdy, ale to nigdy z własnej woli, lenistwa czy wygodnictwa nie opuścilibyśmy niedzielnej Mszy świętej z pełnym w niej uczestnictwem,

to znaczy przyjęciem Najświętszego Ciała Chrystusa.

Jezus nauczając tłumy mówił, że jest Chlebem, dającym życie wieczne:

„ Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.

Czy można dobitniej wyrazić zbawczą  moc Eucharystii?

Potrzebujemy tego Pokarmu, by nie ustać w drodze wiary, by nie stracić duchowej jedności z Bogiem i bliźnimi, by nasze życie duchowe mogło przypominać raczej kwitnący ogród niż bezwodną pustynię.

Jeśli zdarza mi się zaniedbywać udział w Eucharystii, to znaczy, że wciąż tak mało rozumiem ze słów Chrystusa, a moje serce pilnie potrzebuje nawrócenia. Czyli otwarcia na łaskę i rozpalenia na nowo miłością do Boga.

Przyjmując Eucharystię i żyjąc nią na co dzień, coraz bardziej upadabniamy się do Tego, który do nas przychodzi.

Trafnie wyraził to w jednym ze swoich kazań Święty Augustyn:

„ Kiedy spożywacie ten poram i pijecie napój, zmieniają się one w was:

tak i wy zostajecie zmienieni w Ciało Chrystusa,

jeśli żyjecie w posłuszeństwie i pobożności”.

Dzięki Eucharystii, coraz wyraźniej stając się Chrystusowi,

podobamy się Ojcu Niebieskiemu,

a On może w nas rozpoznać podobieństwo do swojego umiłowanego Syna.

 

 

/ „Dzień Pański”/

 

 

Liturgia Słowa: Prz 9, 1 – 6  ; Ef 5,15– 20.;  J 6; 51-58

 


 
galeria_parafia_1.jpg