OCALIĆ ŚWIATŁO

Mogłoby się wydawać, że wymagania, jakie Bóg stawia ludziom,

są zbyt trudne.

Kto z nas chciałby regularnie dzielić się chlebem z głodnymi, ubierać nagich czy przyjmować we własnym domu tułaczy?

To przecież do tego jesteśmy zachęcani w dzisiejszym czytaniu z Księgi Izajasza. Takie postępowanie wydaje się jednak bardzo trudne.

Tymczasem – będąc uczniami Chrystusa – musimy odznaczać się szczególną wrażliwością i gotowością do wspierania potrzebujących.

Owszem, ofiarowana pomoc powinna być przemyślana, rozsądna, dobrze ukierunkowana. Kiedy stanie się dziełem szczerej miłości – przemieni serce dającego i ten kawałek świata, w którym on żyje.

To wówczas objawia się zwycięstwo Ducha.

Święty Paweł podkreślił w drugim czytaniu, że nie zamierzał błyszczeć przed chrześcijanami mądrością swoich słów. Ukazywał natomiast moc i ducha.

Tak dzieje się wówczas, kiedy inspiracje płynące z Ewangelii, pochodzące od Ducha Świętego, tak dalece wpływają na życie człowieka, że odbija się w nim moc Boga, Jego obecność.

To nie piękne słowa są świadectwem wiary, ale realne czyny – niekiedy trudne, wymagające, oraz powiązane z Krzyżem.

Nic więc dziwnego, że od chrześcijan oczekuje się szczególnego rodzaju świadectwa. Wierzący nie mają być jednak naiwni, sztucznie słodcy i neutralni wobec postaw moralnych.

Mają być solą ziemi i światłem świata, do czego wzywa Jezus w Ewangelii.

W świecie, który nazywa obronę prawdy – fanatyzmem,

opowiedzenie się za ewangeliczną moralnością zacofaniem,

a stawianie granic propagandzie, - nietolerancją,

potrzeba głębokiej więzi z Jezusem.

Potrzeba mądrości i siły ducha, by się nie zniechęcić.

Potrzeba modlitwy, by zachować pokój serca.

Potrzeba pokory, by jeszcze bardziej zaufać Panu.

„Dzień Pański”

 

Liturgia Słowa: Iz 58, 7-10; 1 Kor 2, 1-5; Mt 5, 13-16;

 


 
kosciol_tyl.jpg