WODA, ŚWIATŁO, ŻYCIE …

 

Niejednokrotnie w naszym życiu stajemy przed sytuacjami, które z ludzkiego punktu widzenia wydają się nie do rozwiązania.

 

W takiej sytuacji znalazły się również siostry Łazarza. Nie mogły przecież przywrócić mu życia. Jedynie, co były w stanie zrobić, to opłakiwać brata i ufać w Bożą dobroć. Kiedy jeszcze Łazarz był chory, posłały Jezusowi wiadomość w nadziei, że Ten przyjdzie i uzdrowi go.

 

Jednak teraz, gdy Łazarz nie żyje, już od czterech dni, po ludzku stwierdzają, że nawet Jezus już nic na to nie poradzi. Nieodwracalność śmierci wydaje się stanowić przeszkodę o wiele większą niż wydobycie wody ze skały czy przywrócenie wzroku niewidomemu.

 

Jednak, to co dla człowieka niemożliwe, nie stanowi problemu dla Boga. Jezus, wskrzeszając Łazarza, wypełnia słowa proroctwa z księgi Ezechiela: „Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów” (Ez 37, 12).

 

Liturgia dzisiejszej niedzieli pozwala nam postawić kolejny krok na drodze wiary. Dwa tygodnie temu w spotkaniu z Samarytanką rozbudziliśmy w sobie pragnienie Boga, tydzień temu nasze serce rozświetliliśmy światłem wiary, a dziś, postępując w tej światłości, jesteśmy zaproszeni do tego, aby pozwolić zdjąć Jezusowi z naszych rąk i nóg więzy grzechu, które nie pozwalają nam żyć w pełni.

 

Sedno tajemnicy paschalnej leży właśnie w tym, że Jezus po to przyszedł na ziemię, aby umrzeć i zmartwychwstać , aby na nowo rozpalać w nas pragnienie Boga i, rozświetlając nasze życie światłem miłości, uczynić nam dokładnie to, co Łazarzowi – przywrócić życie które utraciliśmy wskutek grzechu.

On jest tu i teraz naszym zmartwychwstaniem.

 

„Dzień Pański”

 

Liturgia Słowa: Ez 37, 12-14; Rz 8, 8-11; J 11, 3-7.17.20-27.33b-45;

 


 
galeria_parafia_16.jpg