Ogłoszenia parafialne

2 Niedziela  Adwentu

9 XII 2018 r.

„W mocy Bożego Ducha”

dzisiaj:

II Niedziela Adwentu.

Modlimy się za Kościół Katolicki na Wschodzie : Ukrainie, Białorusi, Kazachstanie i Syberii

Przed kościołem można złożyć ofiarę na utrzymanie parafii  i remont kościołów.

10.00 Msza święta w intencji Ojczyzny i nasze miasto

17.30 Nieszpory adwentowe.

święci tygodnia:

czwartek:

św. Łucji, dz i męczennicy

piątek:

św. Jana od Krzyża,  kapłana i doktora K-ła

w tym tygodniu:

środa:

17.00  Msza święta roratnia z nowenną do Matki Bożej Fatimskiej

czwartek:

10.00 Msza święta z modlitwami do św. Jana Pawła II

w przyszłą niedzielę:

11.30 poświęcenie figurek Dzieciątka Jezus, i żłóbków z okazji zbliżających się świąt

Msze święte dla kandydatów do Bierzmowania i ich rodziców:

8.30 Szkoła Podstawowa nr 1 / klasy VIII /

16.00 Szkoła Podstawowa nr 5 / klasy VIII i III gimnazjum /

13.00 Msza święta chrzcielna

chrzty w grudniu w Boże Narodzenie i św. Szczepana

dzieci do chrztu należy zgłosić w tym tygodniu.

Katecheza dla rodziców i chrzestnych ze wszystkich terminów – w sobotę 15 XII o 17.00.

Roraty:

w tygodniu:

6.00 – 6.50 /ze śniadaniem dla dzieci / - 17.00 / nie ma Mszy świętej o 18.00 /

w Zawadce: Roraty we wtorek i czwartek o 16.00

Roraty w niedziele – 6.45

Wykorzystajmy czas adwentu na duchową odnowę i dobre przygotowanie się do świąt Narodzenia Pańskiego.

Niech Duch Święty, wspiera nas w wydawaniu w naszym życiu jego owoców:

miłości, radości, łagodności, wierności, uprzejmości, o których mówiliśmy w roratnich rozważaniach w minionym tygodniu.

rejonowym –  dziękujemy za dostarczenie do Waszych domów opłatków i kalendarzy parafialnych. „ Bóg zapłać” za przekazane z tej okazji wszystkie ofiary.

w podziemiach kościoła / wejście od strony wieży / można nabyć świece „Caritas” w ramach akcji charytatywnej „wigilijnego dzieła Pomocy Dzieciom” , kartki świąteczne i inne świąteczne dekoracje.

Szopki na konkurs należy przynieść w najbliższą sobotę /15 XII /

 

Oczy świętej Łucji:

Podobno miała tak duże i piękne oczy, że ściągała na siebie uwagę wszystkich. Matka przeznaczyła ją dla pewnego dobrze urodzonego młodzieńca. Dziewczyna złożyła jednak ślub czystości. Odtrącony zalotnik zemścił się, donosząc władzom, że jego niedoszła żona jest chrześcijanką. Było to w czasach wielkiego prześladowania, wznieconego edyktami cesarza Dioklecjana. Tak zaczęła się historia męczeństwa świętej Łucji.

Żyła na przełomie III i IV wieku. Pochodziła z bogatej rzymskiej rodziny z Syrakuz. Ojciec zmarł wcześnie, a matka, Eutychia, wkrótce ciężko zachorowała. – Kochana matko, bądź dobrej myśli; jeśli szata Pana Jezusa zdoła uleczyć chorych, jakże by nie mieli tego uczynić święci, którzy krew i życie swe dla Niego oddali i których Chrystus miłuje jako swych przyjaciół i braci? – przekonywała Łucja. Razem udały się na pielgrzymkę do grobu świętej Agaty w Katanii. Tam pogrążona we śnie dziewczyna ujrzała kobiecą postać otoczoną aniołami. Święta Agata miała wówczas powiedzieć, że to dzięki wierze Łucji Eutychia odzyskała zdrowie.
Właśnie po tym wydarzeniu Łucja złożyła swoje śluby. Wyrzekła się wszelkich ziemskich przyjemności, swój majątek zaczęła rozdawać ubogim. To jeszcze bardziej rozwścieczyło młodzieńca, który starał się o jej rękę. Wydał ją w ręce namiestnika Paschazjusza, ten zaś kazał jej złożyć ofiarę bogom rzymskim. Gdy dziewczyna odmówiła, namiestnik rozkazał, by zamknięto ją w domu publicznym. – Ciało nie skala się, jeśli duch się na to nie zgodzi. Każdy gwałt zadany mi wbrew woli podwoi zasługę mego dziewictwa – odpowiedziała Paschazjuszowi Łucja. By się oszpecić, wydłubała sobie oczy. Według legendy zostały one w cudowny sposób przywrócone.
Nie udało się wyprowadzić Świętej z sali sądowej – żadną siłą nie można było ruszyć jej z miejsca. Polewano ją wrzącym olejem i próbowano podpalić – również bez skutku. Wreszcie jeden z oprawców wbił miecz w szyję dziewczyny. Męczennica żyła jednak jeszcze przez kilka godzin i zdążyła przyjąć Ciało i Krew Pańską. W chwili śmierci miała zaledwie 23 lata.

W ikonografii Święta przedstawiana jest z mieczem lub sztyletem i raną na szyi. Jej atrybutami są palma – znak męczeństwa i jednocześnie zwycięstwa, oraz lampka oliwna lub świeca (jej imię znaczy tyle co „niosąca światło”). Często widzimy ją również z tacą, na której leży para oczu. Jest patronką niewidomych i osób mających problemy ze wzrokiem. Modlił się do niej m.in. Dante, kiedy chorował na oczy, dlatego święta Łucja patronuje także pisarzom. O jej wstawiennictwo proszą zresztą ludzie wielu zawodów: krawcy, rolnicy, szwaczki i tkacze. Wszyscy możemy się od niej uczyć takiego patrzenia, którego zasięg wykracza poza nasz – poznawalny za pomocą zmysłów – świat.

Modlitwa do św. Łucji.

O wspaniała św. Łucjo, dziewico i męczennico, która oddałaś swoje życie za Kościół, czcimy Twoje poświęcenie dla naszej wiary. Powołując się na dobroć, Panie, pokornie prosimy, za wstawiennictwem św. Łucji, abyś dał nam doskonałe widzenie i ochronę przed wszelkimi dolegliwościami oczu, żeby lepiej służyć Tobie i wypełniać Twoją wolę. Dobra św. Łucjo usłysz nasze modlitwy i spełnij nasze prośby. Amen.

 

Szopka betlejemska: pomysł św. Franciszka”

Tradycja wiąże szopkę betlejemską z osobą św. Franciszka z Asyżu. Zbudował on pierwszą szopkę w wiosce Greccio koło miasta Rieti w roku 1223. Pomysł wyprzedził epokę. Regularnie szopki w kościołach zaczęto bowiem urządzać znacznie później.

Wiedzę o pierwszej szopce zawdzięczamy św. Bonawenturze, który już w XIII wieku spisał żywot św. Franciszka. Szopka w Greccio była jednak właściwie pierwowzorem jasełek – scenki opowiadającej o Narodzeniu Pańskim. Święty użył w tym celu żywego osła i woła. Opowieść o historii szopek musimy zacząć o wiele wcześniej...

Kłopoty z datą i rzymski żłóbek
Wszystko ma swoje korzenie w czci jaką otaczane jest miejsce Narodzenia Pańskiego. Kult ten zaczął się w IV wieku. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nikt bowiem nie przywiązywał tak wielkiej wagi do miejsca i daty Bożego Narodzenia. Dla pierwszych chrześcijan liczył się tylko sam fakt, że Bóg stał się człowiekiem. Pamięć o miejscu i dacie zupełnie zaginęła. Dopiero w III wieku podjęto wysiłki ustalenia, kiedy właściwie urodził się Chrystus. Teolodzy wysuwali różne hipotezy, pojawiały się różne daty: 6 i 10 stycznia, 25 marca, 15 i 20 kwietnia, 20 i 25 maja... Kościół w Armenii opowiedział się za 6 stycznia, egipski – za 8 stycznia.
Wreszcie sobór w Nicei w roku 325 ogłosił oficjalnie, że właściwą datą jest 25 grudnia. W ówczesnych kulturach pogańskich obchodzono wówczas liczne święta związane z przesilaniem zimowym – gdy dzień zaczyna stawać się dłuższy. W starożytnym Rzymie obchodzono hucznie święto Natalis Solis Invicti – Narodziny Niezwyciężonego Słońca. Nadanie starym, pogańskim obrzędom nowej, chrześcijańskiej treści okazało się bardzo skuteczne.
Równie trudno było ustalić miejsce Bożego Narodzenia. W czasach cesarza Konstantyna Wielkiego, w IV wieku, w Betlejem wybudowano bazylikę, w której wyraźnie zaznaczono miejsce, w którym miał stać żłóbek. Od tego czasu w nocy z 24 na 25 grudnia (wówczas wraz z zapadnięciem zmroku uważano, że zaczyna się już następna doba) odbywały się w tym miejscu uroczystości.
Wkrótce Rzym zapragnął mieć "własny" żłóbek. Od VI wieku w tamtejszym kościele S. Maria Maggiore czczono relikwie żłóbka, uważane za autentyczne, pochodzące z groty betlejemskiej. Tam również znajduje się zachowana częściowo marmurowa rzeźba Arnolfo di Cambio z 1272 r., uważana za pierwowzór szopki.

Zachęcamy do zrobienia szopki na już 26 Konkurs szopek w naszej parafii.

Kategorie szopek: miniaturka, średnia, duża.

Szopki na konkurs prosimy przynosić w sobotę / 15 XII / od godziny 17.00 – 18.00 do zakrystii.

 

 


 
galeria_parafia_17.jpg